Nowe komentarze  rozwiń
Archiwum    rozwiń

Ze strapontena

o serwisie wyszukiwanie
 

1961, Obrazek Pokolenia. Książka.

Jest niedostępna, nie można jej kupić. Ale ma ISBN i będzie w zasobach Biblioteki Narodowej. Jest niezwykła. Ma czterdziestu kilku Autorów i prawie 250 stron tekstu z archiwalnymi zdjęciami. W twardej oprawie, na szlachetnym papierze objętościowym, w kolorze ecru.

Książka ta jest zbiorem osobistych, własnoręcznie napisanych wspomnień o swoich losach absolwentów Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej, których studia przypadły głównie na lata 1961-1967. Było ich ponad 300. Zaledwie kilkudziesięcioro odnalazło się elektronicznie na całym świecie i po 46 latach zapragnęło opowiedzieć o swoim życiu, a wspomnienia te sprezentować sobie na spotkaniu w postaci książki.

Mieli różne zyciorysy. Jedni zaczynali życie bez elektryczności, pasąc w dzieciństwie krowy. Inni, miejscy, chodzili do renomowanych szkół. Wszyscy jednak byli wybrańcami. Na Wydział Elektroniki (wówczas Łączności) Politechniki Warszawskiej dostać się było trudno, było wielu kandydatów na 1 miejsce.

 I nie była to jeszcze najtrudniejsza bariera. Egzaminy wykończyły wielu, przez cały okres studiów poprzeczkę ustawiono wysoko. Przecież ci właśnie absolwenci mieli tworzyć, jako inżynierowie i naukowcy, zupełnie nowe dziedziny techniki i technologii. To ich dziełem były tranzystory i układy scalone, rewolucje telekomunikacyjne, nowa cywilizacja informatyki i komputerów. To oni byli pionierami tych technologii w Polsce i na świecie, na Zachodzie. I nie byli w tym gorsi tam, od miejscowych. 


Właściwie rzecz jest bez znaczenia i prywatna. A jednak nie. Okazało się, że wspomnienia te są informacją uniwersalną. Napisane luźno, nawet nieporadnie, często ze swadą i humorem, niekiedy poetycko (tak!), niekiedy nostalgicznie. Nasycone anegdotami z epoki. Z luzem właściwym dla wieku, gdy patrzy się na swoje życie z góry, nie będąc już zależnym od innych. Choć osobiste, teksty te są łącznie skromnym, ale wiernym obrazkiem pokolenia, urodzonego w mroku II Wojny Światowej.

A pokolenie to, jako mało medialne, nie znalazło miejsca w literaturze i filmie. Choć łatwo mu nie było. Wojenna tułaczka z rodzicami, fałszywa wolność stalinowskiej dyktatury i bieda lat 50-tych, sięrmiężne lata 60-te z obrzydliwymi nagonkami antysemickimi i prześladowaniami studenckiej wiosny, zawiedzione nadzieje dekady 70-80, wzlot i upadek etosu Solidarności i, na koniec, już w wieku dojrzałym, trudna transformacja do nowej, rynkowej, rzeczywistości.

Teraz, gdy opisują to swoje ciekawe życie okazuje się, że są pogodni i spełnieni. I to jest zaskakujące.

Elektronika rocznik 1961. Obrazek pokolenia. Zbiór esejów, wspomnień i refleksji. Praca zbiorowa. Nakładem własnym grupy absolwentów Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej, ISBN 978-83-937455-0-0.

Komentarze         dodaj komentarz
zbywasz
Wojtku, Twoja anegdota to dopiero perełka. Trafne epitafium PRL-owskiej techniki. "Twoja anegdota - nic ująć nic dodać."
2013-10-02
Wojtek Grabowski
Od dnia otrzymania - we wszystkich wolnych chwilach - czytałem te wszystkie wspomnienia jak najlepszy kryminał i nie mogłem się oderwać. Właśnie przed chwilą skończyłem i jestem zauroczony wszystkimi tekstami. Pisane w krótkim czasie, na żywioł, oddają rzeczywistość tamtych niełatwych czasów. Mając czas do przemyśleń, na pewno napisałbym więcej o wcześniejszych czasach niż studia i dalej. Dzięki KOLEDZY za wspaniały pomysł i wykonanie. wojgrab@gmail.com
2013-07-01
Jaśminowa
Świetnie to ująłeś, jako jedna z autorek-zapoznanych bohaterek tej książki podpisuję się pod twoimi słowy.
2013-07-01
Dodaj swój komentarz
podpis
komentarz
 
Prosimy o przyjęcie do wiadomości, że przed publikacją wpis zostanie zweryfikowany w celu eliminacji treści, których publikacja jest niezgodna z prawem lub narusza dobre obyczaje.
 
 
 
© 2010-2017 Straponten.art.pl Prawa autorskie zastrzeżone.